Bajeratorium
June 23rd, 2008Obecnie turystyka to wyścig zbrojeń, firmy ścigają się na przepustowość tkanin, wzmacniając przy tym ich odporność i niezaciągalność, bo jak łatwo zniszczyć poliester tłumaczyć nie trzeba. Technika ruszyła na pomoc, laboratoria ćwiczą praktyczność przedmiotów, dogadzają w miarę możliwości i korzystają z innych nauk. Wobec tego na rynek z każdym sezonem trafia świeża porcja nowych bajerów. Gadżetowcy po to ciułają, żeby móc później sprawdzić elastyczny kręgosłup swoich minimalistycznych znajomych i napotkanych współturystów. Pozostali cieszą oko, wyliczają ile kaszek Gerber równa się nowe kije Exel’a.
Dla przykładu śpiwory syntetyczne zdobyły szturmem rynek, ale wtedy cicho się mówiło o wkładkach do nich, moskitierach z prawdziwego (fabrycznego) zdarzenia, czy jakichkolwiek płachtach. Kije trekkingowe były ociosane z drewna, takie ciupagi turystyczne, a nie regulowane NW z wbudowanym krokomierzem na dokładkę. A co zrobić z komarami, zwykle tną jak chcą, jednak koncerny wypuszczają świece przeciwkomarowe, w stylu: “zapal światełko spokoju”, szykują szeleszczące tkaniny, które odstraszają spragnione samice. […]
Original post by marszoblog